Dziś zabrakło Artura. Spotkałyśmy się więc w kobiecym gronie :)
Na tych zajęciach równiez pracowałyśmy z mikroskopami. Bardzo nam to się spodobało. Praca z mikroskopem jest ciekawym doświadczeniem i fajną zabawą. Takie obserwacje dostarczają nam naprawdę wiele wrazeni satysfakcji. Tak było i tym razem. Na początku spotkania przypomniałyśmy sobie najwazniejsze pojęcia, które poznałyśmy juz w zaszłym tygodniu. ...bo przeciez pamięć bywa ulotna, szczególnie ta nasza- uczniowska :).
Na tych zajęciach równiez pracowałyśmy z mikroskopami. Bardzo nam to się spodobało. Praca z mikroskopem jest ciekawym doświadczeniem i fajną zabawą. Takie obserwacje dostarczają nam naprawdę wiele wrazeni satysfakcji. Tak było i tym razem. Na początku spotkania przypomniałyśmy sobie najwazniejsze pojęcia, które poznałyśmy juz w zaszłym tygodniu. ...bo przeciez pamięć bywa ulotna, szczególnie ta nasza- uczniowska :).
...zaczynając obserwacje.
Następnie przygotowałyśmy preparaty liści cebuli. Nauczyłyśmy się tego na poprzednich zajęciach, więc nie sprawiło to nam zadnego problemu. Potem zapoznałyśmy się z zasadami wykonywania rysunków obrazu mikroskopowego.Karolina bardzo dokładnie wczytywała się w zasady wykonywania rysunku obrazu mikroskopowego, by nic nie uleciało jej uwadze :p
I wtedy dostałyśmy do wykonania zadanie. Kazda z nas miała narysować to, co widzi przez swój mikroskop. Wydawało to się nam bardzo trudne, ale po upływie kilku minut rysunki były juz gotowe.
Karolina rysuje obraz mikroskopowy.
Następnym zadaniem, jakie wykonywałyśmy było przygotownie roztworów hipertonicznych. Jak pamiętamy, roztwór hipertoniczny to roztwór, w którym stęzenie substancji na zewnątrz komórki jest większe niż stęzenie substancji wewnątrz komórki. Roztwory do wykonania rózniły się od siebie.
ROZTWÓR 1 - PAULINA
- Sacharoza I :
20g 5% roztworu sacharozy
ROZTWÓR 2 - NATALIA
-Sacharoza III:
20 g 30% roztworu sacharozy
ROZTWÓR 3 - KAROLINA
- Sól jadalna II:
20 gr 25% roztworu NaCl
Zadanie polegało na tym, ze musiałyśmy najpierw wykonać obliczenia, z których dowiedziałyśmy się ile nalezy dodać substancji, a ile wody, aby otrzymać dany roztwór. Po obliczeniach, odmierzyłyśmy odpowiednie ilości wody i porcji sacharozy lub NaCl.
Paulina przygotowuje swój roztwór.
Mieszanie autorstwa Natalii :)
Połączyłyśmy, wymieszałyśmy i przystąpiłyśmy do kolejnej obseracji.
Tym razem na preparaty wkropiłyśmy otrzymane roztwory. Pod mikroskopem dostrzegłyśmy ruch drobinek, a potem gromadzenie się ich w skupiska przy ściankach komórki. To było zjawisko PLAZMOLIZY.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz